Zmiany w Marriott
Większość z nas ma swoje poranne przyzwyczajenia. Moje zazwyczaj ograniczają się do przeglądania gazet z moim psem Murphy podczas wspólnego śniadania. Najczęściej w ten właśnie sposób dowiaduję się o tym, co ciekawego wydarzyło się w ostatnim czasie w kraju i na świecie. Czasem również bardzo lubię zrelaksować siedząc wygodnie w fotelu i czytając dobrą książkę.
Ale czasy się zmieniają. Moje dzieci i wnuki czytają gazety używając telefonów komórkowych, laptopów czy palm fonów. Podczas gdy ja nie wyobrażam sobie by czytać wiadomości na małym ekranie, one wprost uwielbiają mieć dostęp do informacji w każdym miejscu i w dowolnym czasie.
Wielu z naszych gości mówi nam to samo. Wolą czytać wiadomości on-line i czują się winni, kiedy widzą leżące pod ich drzwiami gazety, których nie mają czasu czytać. Więc w tym tygodniu (tj. 15 kwietnia 2009r.) podjęliśmy decyzję: w naszych hotelach typu full-service jak Marriott i Renaissance, będziemy pytać naszych gości czy życzą sobie dostawać gazety do swojego pokoju, a jeśli tak to jakie tytułu preferują. W innych hotelach jak Courtyard, Fairfield Inn, SpringHill Suites, Residence Inn and TownePlace suites, nasi goście będą mieli wybór dostępnych gazet w lobby.
To prawda, zaoszczędzimy pieniądze dzięki tej zmianie. Lecz tak naprawdę szczególnie biorąc pod uwagę ekonomicznie trudną sytuację na wielu rynkach światowych, nie chcemy dawać naszym gościom czegoś, czego wcale nie chcą i nie potrzebują. Ponadto z pewnością uda nam się oszczędzić wiele drzew w związku z tym, że w praktyce gazety otrzyma każdy z gości, który będzie nimi zainteresowany.
Naszym celem jest aby dawać naszym gościom wybór – mamy dla nich gazety jeśli tylko ich potrzebują. Ponadto pracujemy nad wprowadzeniem innowacji w dostarczaniu naszym gościom informacji. Współpracujemy z USA Today aby nasi goście mieli dostęp do najświeższych informacji w swoim pokoju lub lobby za każdym razem, gdy korzystają z internetu.
W tym momencie jesteśmy na swego rodzaju skrzyżowaniu. Niektórzy ludzie chcą czytać wiadomości online, ale inni – w tym ja – wolą czytać gazety. Nie jestem pewien co przyniesie przyszłość ale jedno jest pewne: klienci i firmy będą głosować siłą swoich portfeli.
A w tych trudnych ekonomicznie czasach, Marriott nadal będzie dokładał wszelkich starań aby dostarczać swoim klientom możliwie najwyższej jakości usług.
Nazywam się Bill Marriott i dziękuję Wam wszystkim za możliwość rozwoju Marriott International.
W razie dodatkowych pytań uprzejmie proszę o kontakt: joanna.olesniewicz.marriottgsa@globair.pl